Sprawozdanie z badań geologiczno-antropologicznych  


przedsięwziętych 

w tak zwanej „Smoczej Jamie” na Wawelu w Krakowie  


przez prof. Alojzego Altha


Listem Wielmożnego Profesora Łepkowskiego, Przewodniczącego Komisji Archeologicznej Akademii Umiejętności, z dnia 5 kwietnia 1874 roku, zostałem zaproszony do kierowania robotami w grocie na Wawelu (tak zwanej Smoczej Jamie), w celu dokładnego zbadania planowanych tam prac. Po uzyskaniu potrzebnego pozwolenia ze strony c. k. (cesarsko-królewskiej) Władzy Wojskowej, zbadałem i opisałem ją przede wszystkim w stanie, w jakim się znajdowała przed rozpoczęciem rozkopywania. Następnie rozpocząłem rozkopywanie ziemi pokrywającej dno całej groty, zaczynając od ostatniej, najgłębszej komory. Roboty prowadzono w taki sposób, że przede wszystkim w ostatnim korytarzu wybrano ziemię w dół aż do samej skały. Wydobytą ziemię odrzucano na bok, a po jej dokładnym przeszukaniu i zebraniu wszystkich obcych przedmiotów, to samo powtarzano coraz bliżej wejścia. Dzięki temu w całej grocie nie ma ani piędzi ziemi, która nie zostałaby w całości przetrząśnięta. Roboty te, przy codziennym udziale sześciu robotników, trwały od 5 maja do 6 czerwca 1874 roku. Nieszczęśliwym trafem przyniosły one tylko ujemny wynik, nie wydobyto bowiem niczego, co świadczyłoby o pobycie tam zwierząt tak zwanych przedpotopowych i o zamieszkiwaniu w czasach przedhistorycznych. Wszystko, co znaleziono, odnosi się do czasów wcale niedawnych, a znalezione kości należą tylko do współczesnych ras zwierząt domowych, które najwyraźniej zgromadzono tam dopiero w nowszych czasach. Chociaż praca ta nie dostarczyła żadnego przyczynku do wyjaśnienia epoki przedhistorycznej, to przecież nie była zbyteczna, bo pozwoliła poznać jedną z jaskiń mających być kolejno zbadanymi.

Opisanie jaskini
Grota na Wawelu, znana ludowi jako Smocza Jama, leży w południowej części tej skały, niemal równolegle do koryta Wisły w tym miejscu, i ma kształt nieco łukowaty. Cięciwa tego łuku, czyli linia idealna łącząca oba końce jaskini ze sobą, biegnie od południowego wschodu na północny zachód i tworzy z południkiem astronomicznym kąt 30°. Jaskinia sama nie trzyma się tej prostej linii, lecz tworzy łuk, tak dalece wysunięty na wschód, że punkt wschodniej ściany jaskini najdalej wystający, a leżący w tylnej połowie pierwszej większej komory, oddalony jest od wspomnianej kierującej linii o 11 metrów. Odległość obu końców groty od siebie wynosi w prostej linii 56 metrów. Rzeczywista zaś jej długość, mierzona przez pana doktora Kuczyńskiego wewnątrz jaskini wzdłuż linii dwa razy łamanej, od początku komórki A *) aż nieco poza punkt e wynosi 12 metrów, stąd do punktu h 20,15 metra, a od h do końca jaskini przy punkcie m 26,4 metra, razem więc 58,55 metra. Dno jaskini nie jest poziome, lecz jej koniec północny leży znacznie niżej od południowego, jak się to okaże z następującego opisu.
Pierwotne wejście do groty od strony południowej znajdowało się tuż przy obecnej drodze nadwiślańskiej, tam, gdzie po drugiej stronie drogi leży kilka domów zwanych „Na Rybakach”. W skale, na której stoi teraz jeden z wystających narożników muru fortecznego, widać dziś tylko skałę w znacznej części pokrytą trawnikiem. Dawnego wejścia do groty nie można już dostrzec, jest ono bowiem szczelnie zamurowane, zasypane ziemią i pokryte trawnikiem. Zaraz za tym miejscem, przy drugiej ścianie tego narożnika, stoi nowo wybudowana studnia. Do muru fortecznego przymocowana jest wieża chroniąca pompy wpuszczone do leżącej tu studni (jak się poniżej okaże, przy północnym końcu jaskini), w bliskości której znajdowało się drugie wejście do jaskini. Obecne wejście do Smoczej Jamy znajduje się wewnątrz murów fortecznych zamku, niemal w samym kącie wspomnianego wyżej pierwszego wystającego narożnika muru fortecznego, przed północno-zachodnim rogiem nowego szpitala wojskowego. Wejście to zamykają poziomo leżące żelazne drzwi osadzone w kamiennych odrzwiach. Drzwi te prowadzą do pionowej i prostokątnej klatki schodowej, którą schodzi się po 85 stopniach do przedsionka B, leżącego obok przylegających do niego małych komórek A i C, według pomiarów doktora Kuczyńskiego 17 metrów pod poziomem tej części dziedzińca zamkowego, a mający około 9 metrów długości, dwa metry szerokości i 18 metrów kwadratowych powierzchni.
W południowej ścianie tego przedsionka wmurowane są kamienne odrzwia z gotyckimi ozdobami, prowadzące do malutkiej i niskiej komórki, oznaczonej na planie literą A. W jej południowej ścianie widać ślady zamurowania dawnego południowego wejścia do jaskini. Długość tej komórki od południa do północy wynosi około 3 metry, największa szerokość 4,1 metra, cała powierzchnia około 8 metrów kwadratowych, a największa wysokość 1,9 metra. Dwa grube filary, pozostałe z wypłukanej skały i połączone murem podtrzymującym sklepienie schodów, oddzielają przedsionek B od małej komórki C, położonej na wschód od niego i mającej niemal tę samą powierzchnię. Przed postawieniem wspomnianego muru komórka ta wraz z przedsionkiem B tworzyła jedną dużą komorę, podpartą dwoma naturalnymi filarami. Największa wysokość tej pierwotnej komory BC wynosi około 4 metry, jej sklepienie jest jednak bardzo nierówne. Na jej ścianach widać wyraźne ślady działania wody, a mianowicie różnej wielkości zaokrąglone i wygładzone wyżłobienia. Korytarzykiem cd o długości około 5 metrów – mającym przy wejściu od przedsionka B 3,1 metra, a przy przeciwnym końcu 1,5 metra szerokości, o łącznej powierzchni około 10 metrów kwadratowych i wysokości od 2,09 do 1,65 metra – wchodzi się do komory D. Przy północnym końcu tego korytarza i początku komory D widać murowany fundament tworzący rodzaj progu. Po obu stronach wejścia postawiono na nim mur z cegieł, z czego należy wnioskować, że i tutaj znajdowały się niegdyś drzwi lub że cały ten otwór był dawniej zamurowany.
Komora D leży aż do punktu h na tym samym poziomie co poprzednie części; jej długość wynosi 15,7 metra, największa szerokość 6,3 metra, największa wysokość między punktami d i g, gdzie komora się zwęża, wynosi około 4 metry, a w punkcie g 3,58 metra. Od tego punktu g dno jaskini obniża się dość nagle pod kątem 16°30' aż do punktu k, to jest do północnego końca następnej komory E. Cały spadek na długości 12 metrów wynosi 3,58 metra. Równie nagle wznosi się sklepienie groty, tak że około głazów ii', spadłych w tym miejscu ze sklepienia i leżących obecnie na początku komory E, wysokość nad poziomem komory D wynosi aż 9,75 metra do znajdującego się tam sztucznego, zrobionego z cegieł zasklepienia dawnego otworu. Dopiero wspomniane ceglane sklepienie leży, według pomiarów doktora Kuczyńskiego, 7,25 metra pod tą częścią podworca zamkowego. Stamtąd sklepienie jaskini nagle się obniża, tak że na końcu szyi Kl położonej między komorami E i F, nieco poniżej punktu l, wynosi tylko 1,4 metra. Małe zwężenie gh oddziela komorę D od komory E, która jest – jak przed chwilą wspomniano – zupełnie pochyła i ma największą wysokość. Długość tej komory od punktu h aż do wąskiej szyi Kl wynosi 11 metrów, największa szerokość 6 metrów, a powierzchnia od głazów ii' licząc 55 metrów kwadratowych. Także w komorach D i E sklepienie jest bardzo nierówne i nosi znaczne ślady wypłukania, z wyjątkiem tych miejsc, z których widocznie oderwały się głazy leżące teraz na dnie jaskini. Ściany tylko miejscowo, a to na stosunkowo małej przestrzeni, pokryte są ciekawą, błyszczącą powłoką nacieku wapiennego i widać tu także ślady kilku małych przełamanych stalaktytów. Po obu stronach dają się zauważyć głęboko wchodzące w skałę szczeliny.
Korytarzem Kl – mającym około 3 metry długości, a w najwęższym punkcie tylko 1,2 metra szerokości, którego cała powierzchnia wynosi 5,4 metra kwadratowego – wchodzi się do ostatniej komory F. Ma ona tylko 6 metrów długości, a na północnym końcu 6 metrów szerokości i według doktora Kuczyńskiego 23,6 metra kwadratowego powierzchni. Wysokość tej komory wynosi do 2,7 metra, jednak w środku sklepienia znajduje się jeszcze głębokie wydrążenie tworzące jakby kopułę o wysokości 2 metrów, tak że wysokość komory w tym punkcie wynosi 4,7 metra. Ściany i tu wszędzie są wypłukane przez wodę. Z tej komory wchodzi się do ostatniego korytarza o długości przeszło 7 metrów, szerokości 3 metrów i powierzchni około 21 metrów kwadratowych. Na jego końcu znajduje się krótki i wąski wychód do stojącej tu studni, której odpowiada właśnie wspomniana wyżej, przymocowana do muru fortecznego wieża. Dno ostatniej komory leży 20,58 metra pod poziomem tej części dziedzińca zamkowego na Wawelu. Powierzchnia wody w studni, kiedy w roku 1874 rozpoczęto rozkopywanie ziemi w tej jaskini, przypadała jeszcze 3 metry niżej. Jej wzniesienie jest jednak zmienne i zależy od stanu Wisły.
Ja w dniu 14 października 1876 roku porównywałem za pomocą aneroidu poziom wspomnianych żelaznych drzwi, zamykających obecne wejście do Smoczej Jamy, z poziomem Wisły tu pod zamkiem, nieco powyżej pierwszego domu na Rybakach – a zatem dokładnie w punkcie, który odpowiada dawnemu wejściu do groty od strony południowej. Znalazłem różnicę wynoszącą 22 metry przy ówczesnym, bardzo niskim stanie wody w Wiśle. Wówczas bowiem wodowskaz umieszczony przy moście Podgórskim wskazywał 0,4 metra poniżej zera. Jeżeli więc najniższy punkt jaskini w ostatniej komorze leży według doktora Kuczyńskiego 20,58 metra pod poziomem żelaznych drzwi na dziedzińcu zamkowym, to ten sam punkt Smoczej Jamy leży 1,42 metra powyżej poziomu Wisły przy tak niskim stanie wody. Zestawiając powierzchnie wszystkich komór i korytarzy podane wyżej według pomiarów doktora Kuczyńskiego, otrzymujemy 234 metry kwadratowe jako powierzchnię całej jaskini. Przestrzeń wydrążoną, czyli objętość całej jaskini, doktor Kuczyński obliczył na 655 metrów sześciennych, skąd wynika, że Smocza Jama należy do jaskiń mniejszych.
Przy rozkopywaniu ziemi w ostatnim korytarzu i w komorze F okazało się, że na skale tworzącej właściwe dno jaskini leżą – jak to zwykle bywa w jaskiniach – najpierw większe, a potem mniejsze głazy skały, w której jaskinia jest wydrążona. Chodzi tu więc o białoróżowy wapień jurajski, składający cały Wawel. Próżnie pomiędzy tymi głazami wypełnia czerwony, tłusty ił, we wszystkich jaskiniach skał wapiennych pospolity. W innych jaskiniach właśnie w podobnym ile znajdują się kości zwierząt tak zwanych przedpotopowych, w Smoczej Jamie zaś w tym ile żadnych podobnych szczątków organicznych nie znaleziono. Wszystkie bowiem, gdziekolwiek w jaskini znalezione kości, należą – według sprawozdania pana doktora Kopernickiego – do zwierząt domowych ras współczesnych. W tej ostatniej komorze, na owym czerwonym ile, który w wyższym poziomie jaskini tworzy tylko cieńszą warstwę lub go zupełnie brakuje, leży czarna próchnica. Zawiera ona w sobie największą część znalezionych tu kości, czerepy z garnków glinianych i naczyń szklanych, nadpalone drzazgi sosnowe, węgle, kawałki cegieł i żużel.
Opierając się na przytoczonych dotąd spostrzeżeniach, twierdzić można, że powstanie jaskini, Smoczą Jamą zwanej, odnosi się do czasów czysto geologicznych, kiedy cała równina środkowej Europy, a z nią także okolica Krakowa, jeszcze były zalane morzem północnym. Z tego morza tutejszy dzisiejszy Wawel, Krzemionki i inne skały wapienne tej okolicy sterczały jako małe skaliste wyspy, o których strome brzegi rozbijały się bałwany ówczesnego morza. Wówczas już istniała w miejscu dzisiejszej jaskini szczelina sięgająca poniżej powierzchni morza, tak że bałwany do tej szczeliny wdzierające się, z tym większą siłą, z powodu jej wąskości, uderzały o ściany i sklepienie tej szczeliny. Rozszerzały ją i sprawiały właśnie owe wyraźne ślady wypłukania. Wisła, gdyby nawet była kiedyś dochodziła do dostatecznej wysokości, nigdy podobnych skutków na ścianach tej jaskini zrządzić by nie mogła. Raz dlatego, że owe wyżłobienia świadczą o silnym ruchu fal, którego Wisła nigdy mieć nie mogła, a powtóre, że owe ślady na ścianach jaskini i położenie dawnych jej otworów przemawiają za tym, że fale uderzały od południa. Czego Wisła już dlatego uczynić nie mogła, gdyż płynie od północy na południe, fale morza zaś o brzegi skalistej wyspy ze wszystkich stron z równą uderzać mogą siłą.
Po ustąpieniu morza jaskinia ta nie była zamieszkała nie tylko przez tradycyjnego smoka, lecz i przez dziś już wygasłe lub późniejsze dziko żyjące zwierzęta, ale nawet przez człowieka epoki kamiennej lub brązowej. Owszem, sposób, w jaki znalezione tu kości zwierząt domowych pomieszczane są z czerepami glinianymi i ułamkami naczyń szklanych, dowodzi, że dopiero w nowszych czasach człowiek tu zamieszkał i owe kości zwierząt domowych tu składał. Że tak było jeszcze z początkiem wieku XVIII, mamy na to dowód w tych wyrazach Rzączyńskiego: Grande est antrum ac aestivo tempore frigidum, in cujus introitu vinum et cerevisia propinatur! (Rzączyński: Histor. natur. curiosa Regni Poloniae. Sandom. 1721, str. 105).
¹) Wszystkie powołane tutaj litery odnoszą się do dodanej na tablicy planu sytuacyjnego jaskini, sporządzonego przez pana doktora Kuczyńskiego na podstawie przeprowadzonych pomiarów.

1. Objaśnienie oznaczeń literowych (Legenda)
Dzięki przeczytanym wcześniej stronom tekstu wiemy dokładnie, co oznaczają poszczególne litery na tym planie:
  • A – malutka, niska komórka na samym początku (dawne południowe wejście do jaskini, obecnie zamurowane).
  • B – przedsionek, do którego schodzi się współczesną klatką schodową (zaznaczono tu kratownicę/schody).
  • C – mała komórka sąsiadująca z przedsionkiem, dawniej tworząca z nim jedną całość.
  • c–d – wąski korytarzyk łączący przedsionek z główną częścią jaskini (z zaznaczonym progiem murowanym).
  • D – wielka, długa komora, która leży na stałym poziomie.
  • g – punkt zwężenia, od którego dno jaskini zaczyna gwałtownie opadać w dół.
  • h – granica między komorą D a skośną komorą E.
  • i, i' – dwa wielkie głazy, które oderwały się od sufitu i leżą na dnie.
  • E – długa, mocno pochyła komora o najwyższym stropie.
  • K–l – wąska szyja i obniżenie stropu (do zaledwie 1,4 metra).
  • F – ostatnia komora z charakterystyczną kopułą w suficie.
  • m – końcowe wyjście prowadzące do studni fortecznej (zaznaczone krętym symbolem po prawej na dole).
2. Orientacja i skala
  • Kierunki świata: Strzałka po lewej stronie pokazuje nietypową orientację. Góra mapy to Pd. (Południe – tam gdzie dawniej wchodziło się od Wisły), a dół mapy to Pn. (Północ – tam gdzie znajduje się studnia).
  • Skala pionowa: Oś po prawej stronie pozwala odczytać rzeczywiste wymiary w metrach (całość ma niecałe 60 metrów długości)

Zbiór Wiadomości do Antropologii Krajowe (Polskie czasopismo naukowe, antropologia, etnografia i folklorystyczne), T.1, 1877