KAZIMIERA HORYZA-PACHCIARZ emerytowana nauczycielka historii. Największe wykopaliska archeologiczne Ziemi Jarocińskiej prowadzono w gminie Jaraczewo. Ostatnio odszukany kurhan
i cmentarzysko są jedynie częścią niezwykle bogatych znalezisk historycznych, na które trafiono w ostatnim czasie.
Na terenie Gminy Jaraczewo najstarsze ślady osiedlania się człowieka pochodzą z okresu neolitu (końcowej epoki kamiennej zwanej też epoką kamienia gładzonego), sprzed 4500-1700 lat p.n.e. Wtedy to po epoce lodowcowej klimat bardziej sprzyjał osadnictwu. Na terenie ziem polskich pojawiły się początki garncarstwa i tkactwa - w okolicy Noskowa znaleziono skorupy gliniane. Z tego okresu człowiek opanował również umiejętność szlifowania kamienia i wiercenia w nim otworów. Świadczą o tym toporki kamienne znalezione na terenie Jaraczewa i Łukaszewa. Natomiast w Łowęcicach odkryto siekierkę kamienną, która złamawszy się w otworze została przewiercona powtórnie, a w Bielejewie grot i również kamienną siekierkę. Człowiek neolitu hodował krowy, kozy, owce i świnie oraz uprawiał ziemię za pomocą motyki i dlatego wybierał gleby lekkie i piaszczyste. Na terenie Cerekwicy znaleziono rodzaj kamiennego lemiesza, który ułatwiał uprawę między innym i pszenicy, prosa i jęczmienia. W tym czasie również zapoczątkowano handel wymienny.
Z kolejnej epoki - brązu (sprzed około 1800-1000/700 lat p.n.e.) pochodzi cmentarzysko kultury łużyckiej pomiędzy Golą a Skokowem, a także toporek kamienny odnaleziony w Łukaszewie w okresie międzywojennym na Polu J. Przybyła. Z tego okresu pochodzi również krawędź naczynia glinianego z ornamentem paznokciowym znaleziona w Cerekwicy. Z przełom u epoki brązu i żelaza pochodzi cmentarzysko w Górze, które liczy około 100 grobów. Zdaniem ówczesnego właściciela majątku Rudolfa Mollarda grobów mogło być o wiele więcej, ponieważ kopano tylko wzdłuż fundamentów, płotu i pod gnojownikiem. Znaleziono tam gliniane popielnice różnej wielkości i barwy: czerwone, żółte i czarne. Większe z nich były wypełnione zwęglonymi i potłuczonymi kośćmi, ziemią i popiołem. Odnaleziono również gliniane przystawki w kształcie dzbanka, wewnątrz których znajdowały się szpilki do włosów, pierścionki, naszyjniki, oraz osełkę - wszystko z brązu. Było tam też kilka przedmiotów z żelaza: groty, pierścionki, bransoleta oraz gwoździe. Ciekawostką są małe naczynia gliniane,
przypominające filiżanki oraz zabawki dla dzieci, m. in. dwojaczki. Wiele znalezisk pochodzi z epoki żelaza (trwającej od około 750 r. p.n.e. do X III w n.e.). Dwa
dobrze zachowane groby kultury
pomorskiej odkryte zostały na polu
Boguszyńskiego, na wysokim tarasie Obry w Chytrowie (część
Jaraczewa). Urna z resztkami stosu i dwa przedmioty metalowe,
kółko żelazne, ułamek przedmiotu brązowego oraz fragmenty pokrywy urny odnalezione około 1,5
km od Goli - pochodzą z najstarszego okresu epoki żelaza (halsztackiego - sprzed 700-400 lat p.n.e.
W tym okresie na ziemiach polskich pojawiły się po raz pierwszy
osady zwane grodami.
![]() |
NASZYJNIK, BRANSOLETY, szpile i pierścionki brązowe odnalezione na cmentarzysku w Górze. |
Bogate stanowiska archeologiczne epoki żelaza znajdują się
w Górze. Natrafiono tam na groby kloszowe z okresu przedrzymskiego, w których znajdowało się
naczynie z czterema niesymetrycznymi guzami u nasady oraz
ceramikę grobową, wisiorki brązowe i żelazny kolec od noża. Znaleziono również nieco późniejsze
cmentarzysko - około 20 grobów skrzynkowych oraz kilka grobów
kloszowych z tego samego okresu. W Jaraczewie został znaleziony oszczep żelazny oraz urna,
w której znajdowały się brązowe naramienniki, żelazny grot oraz
ogromny brązowy pierścień. Z okresu rzymskiego epoki
żelaza pochodzą odkryte po raz
pierwszy w okolicach Siedlemina
przez miejscowego proboszcza ks.
Feliksa Gibasiewicza, kurhany,
czyli groby zaopatrzone w nasypy
ziemne. Kurhany te różnią się od
innych grobów współczesnych
tym, że popioły zmarłego nie są
zebrane w jedno miejsce i przechowywane w urnie lub jamie ziemnej. Rozsypane są bowiem wraz
z całym wyposażeniem zmarłego
na drogę pośmiertną na znacznej
przestrzeni kilkunastu do kilku
dziesięciu metrów kwadratowych.
Nad tym wszystkim usypany jest
kurhan z ziemi. Groby tego typu
mają bogatą zawartość, jednak zachowaną jedynie w szczątkach. Na
terenie gminy Jaraczewo kurhany
takie odkryto w Parzęczewie
(wśród resztek stosu - dwa groty
i kawałek noża żelaznego), Noskowie, Górze, Bielejewie, a ostatnio
także w Goli. Z okresu rzymskie go pochodzi znane z Góry naczynie brunatne podwójnie stożkowate oraz dwa inne naczynia, które
zachowane przez właścicieli Fischerów von Mollardów zaginęły.
W okresie wczesnego średniowiecza ludzie po raz drugi budowali grody. Pierwsze, budowane w epoce żelaza około 700-400
lat p.n.e., były grodami kultury
łużyckiej - przykładem jest Biskupin. Grody i osady rodowe z tego
okresu liczące 60 i więcej osób nazywano mianem odpowiedniej
grupy rodowej z charakterystycznym przyrostkiem ic lub -ice.
W granicach gminy Jaraczewo
występuje tylko jedna miejscowość o nazwie tego typu „Łowęcice” (one też jako pierwsze wystąpiły w źródłach pisanych, bo już
w roku 1136, następne Bielejewo
- w roku 1262). Wraz z rozpadem wspólnoty
rodowej zaczął się w VII wieku okres osadnictwa jednorodzinnego. Nowe osiedle zakładała mała
rodzina. Sąsiedzi takiej osadzie
nadawali nazwę dzierżawczą od
imienia założyciela - na terenie
gminy nazwy takie posiadają (bądź
posiadały): Wojciechów, Jaraczew,
Parzęczew, Łobez, Nosków, Chytrów, Bielejew, Brzostów. W tym
czasie nastąpiło przejście do uprawy ornej przy użyciu wołów i radia. Z tego okresu pochodzi grodzisko w Łobzie, ślady osady lub
grodu w Noskowie na wzgórzu, na
którym dzisiaj stoi kościół oraz
ślady osady na terenie wsi. Grodzisko w Łobzie jest położone
wśród łąk, około 1.500 m od Łobza
i 100 m na zachód od drogi z Łobza
do Panienki. Na temat tego grodziska wypowiada się wielu archeologów, m.in. Józef Kostrzewski i Witold Hensel. Jest zaznaczone na
mapie grodzisk Włodzimierza Antoniewicza i Zofii Wartołowskiej.
W sumie na terenie gminy Jaraczewo odkryto ponad 40 stanowisk archeologicznych, z czego
najwięcej w Górze - 13, Noskowie - 6, Jaraczewie - 5, Goli - 4.
Za jedno stanowisko uważa się
zarówno pojedynczy przedmiot,
np. kamienny lemiesz odnaleziony w Cerekwicy, ja k również
cmentarzysko w Górze liczące
ponad 100 grobów. W rzeczywistości znalezisk było o wiele więcej, lecz nieprzekazane do muzeum, zaginęły. Najstarszy przedmiot, pochodzący najprawdopodobniej ze środkowej epoki kamiennej - mezolitu, kościane
ostrze, wydobyte podczas kopania
torfu w 1921 r. przez Stanisława
Masztalerza w okolicy Goli, przesłany do Muzeum Archeologicznego w Poznaniu przez nauczyciela Walentego Kędzierskiego, także zaginął.
W okresie neolitu i brązu
człowiek najchętniej mieszkał
i grzebał swych zmarłych na gruntach piaszczystych i bezleśnych.
Południowa część gminy, nie zajęta przez czwarte zlodowacenie,
posiada gleby cięższe, trudne do
uprawy prymitywnymi narzędziami, nie była zamieszkała w okresie przedhistorycznym. Dlatego
też brak znalezisk archeologicznych w Rusku, Strzyżewku, Suchorzewku, Porębie i Wojciechowie. Duża ilość stanowisk odkrytych na terenie Góry i z okresu archeologicznego i wczesnohistorycznego znajduje uzasadnienie
w tym, że Góra posiada grunty zarówno łatwe do uprawy, jak piaski, a także ziemie cięższe, na których dzięki doskonalszym narzędziom potrafił pracować człowiek
epoki żelaza i wczesnego średniowiecza. Liczne w południowej części lasy liściaste dostarczały zwierzyny oraz jagód, grzybów i miodu. Na nieurodzajnych glebach W części północnej rosły lasy iglaste.
Jedynie część znalezisk została fachowo zbadana. Dokładne
opisanie i lokalizację grodziska
w Łobzie nauka zawdzięcza wielkiemu entuzjaście archeologii i miłośnikowi regionu ks. Feliksowi
Gibasiewiczowi. Dzięki jego inicjatywie okolice Siedlemina, Jarocina i Góry zostały częściowo
przebadane i otrzymały naukowe opracowanie odkrytych stanowisk
najpierw przez profesora Józefa
Kostrzewskiego, a później, w okresie międzywojennym przez innych
archeologów, przede wszystkim
z Poznania lecz i z Łodzi (Stefan
Wojtkowiak). Także ostatnio kurhan w Goli został profesjonalnie
przebadany przez sympatyka regionu docenta Ryszarda Grygiela.
Gazeta Jarocińska 2003.08.15 Nr33(670)

